środa, 25 maja 2011

Podstawa to się nie zniechęcać :)


 Maszyna do szycia zepsuta... muszę ją prędko oddać do serwisu. Nie pozostało mi nic innego tylko wsiąść w ręce igłę i nici i ręcznie ponaszywać aplikacje do Frankowego patchworku.
Dobrze, że chociaż owerlok jak na razie nie odmawia posłuszeństwa...

Zapewne do czasu kiedy maszyna będzie znów sprawna, koncepcja Frankowej "narzutki" jeszcze kilka razy się zmieni. 
Obecnie wygląda  mniej więcej tak:
 Następny post w tej sprawie już po ukończeniu pracy... czyli mam nadzieję szybko!! :)
Może warto dodać, że patchwork i inne rzeczy powstają głównie wtedy, gdy Franuś smacznie...
 :)

piątek, 20 maja 2011

Franek na Krakowskich Juwenaliach! :)

 Dzisiaj rano zupełnie zapominając o własnie odbywających się Krakowskich Juwenaliach i o tym, że mieszkamy baardzo blisko Studenckiego Miasteczka... wybraliśmy się na spacer. 
Już wychodząc z domu minęliśmy wędrujący stół i spacerujące sobie krzesło... :D
Później było już tylko i śmieszniej i głośniej. 
Po południu poszliśmy posłuchać prób przed wieczornym koncertem Hey'a i Ani Dąbrowskiej.
Franuś tańczy podczas próby zespołu Hey :)
Wędrujący stół... :)
Wędrujący studenci... :)

środa, 18 maja 2011

Tele-schowki i Wojna płci :)

Moje Tele - Schowki

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Niektórzy trafiają na pierwsze strony magazynów, a niektórzy na pierwsze strony portali internetowych!
Tam właśnie można było dzisiaj zobaczyć mojego braciszka!
Michałowi gratuluję i już ustawiam się w kolejce po autograf :)

piątek, 13 maja 2011

13 piątek i patchwork-owo raz jeszcze...

Nie wierze w przesądy - piątki trzynastego, czarne koty przebiegające przez drogę, napotkanych po drodze kominiarzy... Ale fakt jest faktem i właśnie dziś 13 w piątek zniknął mój ostatni post z Niecodziennika... zabawne :)
No to raz jeszcze:
Patchwork, który uszyłam podczas studiowania w Krakowskiej Szkole Artystycznego Projektowania Ubioru (SAPU). Teraz służy jako ciepły kocyk na szerokim okiennym parapecie - ulubionym miejscu Franiowych obserwacji

poniedziałek, 2 maja 2011

Z myślą o Franku :)



Patchwork do Franiowego łóżeczka -  
- na razie jeszcze w wersji projektowej i mocno pogniecionej :).

sobota, 30 kwietnia 2011

Kwietniówka


Ostatni dzień kwietnia, w Krakowie deszcz lał się strumieniami, po ulicach płynęły rzeki. 30 km dalej pięknie i wiosennie. Puszczaliśmy lampiony, a Franek biegał po zielonej trawce i był w swoim żywiole :)
Na ostatnim zdjęciu to nie księżyc... to lampion :)

piątek, 22 kwietnia 2011

Świątecznie


SPOKOJNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY 
WSZYSTKIM SYMPATYKOM  NIECODZIENNIKA :)

Gotują się jajka w wywarze z cebuli i buraków :)
Rośnie chlebek  ze słonecznikiem na niedzielne śniadanko
Chleby na sobotnie późne śniadanie z duużą rodzinką
Ciasto kawowe ( z bananami i czekoladą dla Frania prababci :)

Wielkanoc coraz bliżej. Za nami już gotowanie jajek w wywarze z cebuli i buraków, a potem ich malowanie a raczej rysowanie czyli tworzenie pisanek :). Pieczenie chlebów, w tym jednego według  nowego przepisu . W mojej wersji ze słonecznikiem i wyrabiany ręcznie, nie maszyną. 
Od jutra już rodzinnie i świątecznie... a tym czasem koszyk już gotowy (chłodzi się w lodówce). 

Franio wzbogacił swój słowniczek o kilka nowych słówek. Pann, Pańni, Dudu, Kaka, Banann... :), a ja postanowiłam, że zaraz po Świętach zaczynam szyć Franiowi patchwork do łóżeczka!