piątek, 17 lutego 2012

Zabawy domowe...

Mamucia cie miesiać! - no tak mamusia w kółko coś odmierza, miesza, wsypuje, trudno się dziwić, że synek nie chce być gorszy... niech już będzie wiosna i do łask wrócą upragnione przeze mnie (i Frania) piaskownice... Lepiej nie pytajcie co służyło nam za piasek ;)

środa, 15 lutego 2012

Uciekąjace bułeczki


Hmm nie jestem pewna, ale chyba jak byłam mała to tez lubiłam podjadać surowe ciasto. Mama mówiła " nie podjadaj bo cię będzie boleć brzuszek"... na Franiu te słowa też nie robią żadnego wrażenia. Bułeczki (nieco przeze mnie zmodyfikowane) wyszły jak zwykle.. pysznie! :)

wtorek, 7 lutego 2012

Kokodil

"Kokodil maluj mama" -
- no i mama malowała zielone krokodyle, a Franio kolorował - prawda, że ładnie nam wyszło :)

środa, 1 lutego 2012

Mój szalik! Mój szalik!...



To miał być dluuuugi, ciepły szal, miał być... Dzisiaj Franek dostał prawie histerii, że to jego szaliczek... no cóż zobaczymy czy jutro nadal będzie taki ukochany. :)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Pierwsze urodziny :)

Niecodziennik ma już rok. 
Do tej pory na liczniku odwiedzin 5396 wejść. 
Dzisiejszy wpis jest 102 historią. 
Nie ma tortu, ale jest za to sowa.
 Dopiero zaczęłam ją "tworzyć", a już zdobyła miłość Frania.
 Dzisiaj chodził z "kawałkiem" sowy, przytulał i mówił: Tanio kocha ciowa :)

P.s. Sowa cały czas powstaje, jak już będzie skończona to na pewno się w Niecodzienniku pojawi.