Na ostatnich czwartkowych Lepiłapkach działo się naprawdę dużo. Niestety nie wszystko udało nam się sfotografować. Franek i pozostali mali artyści między innymi malowali listki, później próbując je odbić na kartce papieru. Zbierali też do kubeczków (które później ozdabiali listkami) jedzonko w postaci kasztanków, orzeszków, jarzębiny i listków, dla zwierzątek, które będą w zimie głodne. Franek szykował prowiant dla lewka i żyrafki... :)
Dziś późnym wieczorem zostawiam moich chłopaków razem i poszłam zrobić coś tylko dla siebie :).
Bardzo dawno już niczego nie filcowałam. Warsztaty odbyły się w Klubie Vademecum. Magda bardzo Ci dziękuję za zaproszenie!! :)
Miała być planeta, ale Franio wolał namalować KSIĘŻYC
Franek maluje orzechem
Franuś maluje pędzlami, gąbkami, pieczątkami, rękami i piaskiem
Wczoraj po raz pierwszy byliśmy na super zajęciach pod wiele mówiącą nazwą Lepiłapki - zajęcia brudzące. Było bardzo fajnie, Franek był w swoim żywiole - mógł malować, rysować a najważniejsze, że można się było bezkarnie wybrudzić :)